preloader

Sylwetka trenera

 

Piotr Sokołowski, pomysłodawca i fundator projektu Ocaleni przez Sport” oraz prezes klubu Sokół”, od dziecka związany jest ze sportem. To wielokrotny medalista Mistrzostw Polski w boksie amatorskim - zdobywca Pucharu Polski, brązowych medali w kategoriach młodzików i młodzieżowców oraz tytułu wicemistrza kraju. Swoją wszechstronność i determinację potwierdził docierając do półfinału programu Ninja Warrior, gdzie udowodnił, że sport to nie tylko pasja, ale także sposób na pokonywanie własnych granic.


 

345938395-769305847973809-906693429550053259-n-jpg

Sportowa przemiana

 

Sport był obecny w jego życiu od zawsze, ale prawdziwym punktem zwrotnym okazały się trudne doświadczenia z dzieciństwa - rozwód rodziców i emocjonalny chaos, który po sobie zostawił. Właśnie wtedy pojawił się boks - i trener, który wyciągnął rękę, gdy najbardziej tego potrzebował.

Dziś Piotr, opierając się na własnym doświadczeniu, wspiera młodych ludzi poprzez projekt „Ocaleni przez Sport” - tych, którzy, tak jak on kiedyś, szukają swojego miejsca. Szczególną pomocą otacza dzieci i młodzież z trudnych środowisk, pokazując, że sport może stać się drogą do zmiany i budowania silnego charakteru.


 

407774491-7158056067579860-8726841906664907280-n-jpg

Mentalna równowaga

 

Był czas, kiedy przychodziłem na trening obciążony trudnymi emocjami, wspomnieniami problemów i poczuciem niesprawiedliwości, że moje życie nie toczy się tak, jak powinno. W głowie miałem chaos, ale wystarczyło, że zaczynała się rozgrzewka, a te myśli traciły na sile. Energia była mi potrzebna gdzie indziej – musiałem skupić się na walce, na tym, by mój partner w ringu nie zyskał nade mną przewagi.

Zamiast pogrążać się w troskach, koncentrowałem się na tym, co tu i teraz. Po zakończonym treningu problemy wracały, ale nie były już tak przytłaczające. Jakby ten wysiłek, skupienie i świadomość stopniowo je rozpuszczały. Stały się mniej realne, mniej obciążające, a co najważniejsze – nie wywoływały już tak silnych emocji. To odkrycie odmieniło moje podejście: zrozumiałem, że nawet jeśli trening nie był idealny, to po nim – choćby do następnego dnia – czułem się wolny od swoich kłopotów.

Z czasem zauważyłem, że regularne treningi zmieniają nie tylko moje ciało, ale też umysł. Sport uczył mnie dyscypliny, a dyscyplina dawała mi poczucie kontroli. Problemy, które wcześniej wydawały się przytłaczające, stawały się jedynie kolejnym wyzwaniem, z którym mogłem się zmierzyć – dokładnie tak, jak w ringu.

Dziś tę wiedzę przekazuję młodszym podopiecznym. Uczę ich, że niezależnie od tego, jak trudne są ich doświadczenia, mają moc, by pokierować swoim życiem. Bo choć nie zawsze możemy zmienić okoliczności, zawsze możemy zmienić naszą reakcję na nie. I to właśnie jest klucz do prawdziwej siły.